NBA: Inauguracja bez Gortata?

0

Normal
0
21

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;}

Nareszcie – takim określeniem należy skwitować zakończenie gorącego okresu na amerykańskich parkietach. Gorące to złe określenie, bowiem nie działo się na nich absolutnie nic. A wszystko to w wyniku lokaut, jaki miał miejsce przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu NBA.

Mówią, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I rzeczywiście – w NBA władze związku kłóciły się z zawodnikami o podział premii i zysków. Stąd tak duże opóźnienie z rozpoczęciem sezonu.

Zdaniem Bwin faworytem do zwycięstwa w tegorocznej edycji są koszykarze Miami Heat. Daleko za nimi znajdują się Byki z Chicago Bulls oraz Boston Celctics i New York Knicks.

Najprawdopodobniej w inauguracyjnej kolejce nie zobaczymy też polskiego jedyna w NBA. Marcin Gortat złamał bowiem palec w ostatnim przedsezonowym sparingu i w niedzielę na parkiecie najprawdopodobniej się nie pojawi. Czy mimo to jego zespół zwycięży?

Kursy na zwycięzcę rozgrywek plasują się następująco:

Miamo Heat 1.90
Chicago Bulls 4.25
Boston Celcitcs 9.50
New York Knicks 9.50

Już teraz otwórz konto na Bwin i odbierz swój darmowy bonus !

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.