Zapowiada się arcyciekawy pojedynek na Sanchez Ramon Pizjuan, gdzie tamtejsza Sevilla podejmie drużynę Blaugrany.
Barcelona w ostatnich trzech sezonach bardzo dobrze radziła sobie na stadionie w Sevilli. Szczególnie w pamięć zapadł pojedynek sprzed dwóch sezonów, kiedy Blaugrana zdobyła dwa gole w ostatnich sekundach meczu, które pozwoliły zainkasować komplet punktów. Ze stanu 0:2 podopieczni nieżyjącego już Tito Vilanovy po dwóch golach Fabregasa i trafieniu Davida Villi, doprowadzili do końcowego wyniku 3:2.
Blaugrana w tym roku zaliczyła już wpadki w San Sebastian i na własnym stadionie z Malagą. Pozostałe spotkania Katalończycy wygrywali co daje im aktualnie pierwsze miejsce w tabeli. Rozgrywki ligowe, Barcelona musi łączyć z Pucharem Króla oraz ćwierćfinałem Ligi Mistrzów.
Z kolei Andaluzyjczycy już w czwartek w ćwierćfinale Ligi Europy zmierzą się z Zenitem Sankt Petersburg.
Zarówno Sevilla jak i Barcelona mają w tym meczu dużo do stracenia. Jeśli Blaugrana chce utrzymać czteropunktową przewagę nad drugim Realem Madryt, niewątpliwie musi ten mecz wygrać, z kolei Sevilla musi walczyć o każdy punkt aby liczyć się z możliwością grania w Lidze Mistrzów.
Obie drużyny wystąpią niemal w najmocniejszych składach. W szeregach gospodarzy zabraknie Sebastiana Cristoforo, Beto oraz Mariano Barbosy. W drużynie gości kontuzjowany w dalszym ciągu jest Thomas Vermaelen.
Wartym odnotowania jest fakt, że Sevilla to drużyna niepokonana na własnym stadionie od 23 spotkań. Barcelona z pewnością będzie chciała przerwać passę drużyny Emery’ego i zanotować swoje dziesiąte zwycięstwo z rzędu.
William Hill na Seville oferuje kurs 6.00, na remis 4.75, na to iż w spotkaniu zwycięży Barcelona – 1.50.